Multimedia

Video

  • Czytanie encykliki Amoris Leatitia przez rodziny (link).
  • Oficjalne filmiki z tłumaczeniami: (link)
  • Papież Franciszek o rodzinie:

  • Konferencja „O (nie) męskości – czyli jaki mężczyzna jest dziś potrzebny?”.

Prelegenci: Janusz Wardak (trener i mówca z obszaru wychowania, współtwórca Akademii Familijnej, członek Rady Rodziny) oraz Marcin Gomułka (ewangelizator, współautor projektu promującego małżeństwo sakramentalne „Początek wieczności”). Organizator: Akademia Katolicka w Warszawie we współpracy z Duszpasterstwem Rodzin AW.

  • Konferencja ,,Jestem kobietą. Jak nie zgubić prawdziwej siebie?”.

Prelegenci: s. Anna Maria Pudełko AP, psychopedagog oraz Magdalena Kleczyńska, doradca rodzinny.Organizator: Akademia Katolicka w Warszawie we współpracy z Duszpasterstwem Rodzin AW.

Audio

Strony i materiały
Wydarzenia
  • 19. 03. 2021, godz. 13.30 – Uroczyste otwarcie Roku Rodziny

Msza św. pod przewodnictwem przeora Jasnej Góry o. Samuela Pacholskiego, z homilią ks. Przemysława Drąga, dyrektora Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin.

Miejsce: Kaplica Matki Bożej na Jasnej Górze.

  • 19 marca 2021 – godz. 18.00

Msza św. pod przewodnictwem Ks. Kardynała Kazimierza Nycza, podczas której kościół parafialny zostanie ogłoszony Diecezjalnym Sanktuarium św. Józefa oraz będzie ogłoszony Roku Rodziny.

Miejsce: Parafia św. Józefa Oblubieńca NMP na Kole.

  • 11 kwietnia 2021 – godz. 12.30

Msza św. z błogosławieństwem małżeństw proszącym i oczekującym potomstwa

Miejsce: Diecezjalne Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia, ul. Długa 3 w Warszawie

  • 19 stycznia 2022
Międzynarodowa Konferencja Naukowa w Roku Rodziny z okazji 40-lecia adhortacji Familiaris consortio „Duszpasterstwo rodzin w świetle adhortacji Familiaris Consortio i Amoris Laetitia. Zamysł – Kontynuacja – Odnowa”. Wśród podejmowanych tematów będą m.in.: źródła oraz wyzwania duszpasterstwa rodzin czy Kościół Domowy podmiotem duszpasterstwa rodzin. Więcej szczegółów na: https://www.kul.pl/art_97397
  • 26 czerwca 2022 – godz. 10.30

Msza św. transmitowana przez TV Polsat pod przewodnictwem Ks. Kardynała Kazimierza Nycza, podczas której w łączności duchowej z Ojcem Świętym zostanie zakończony Roku Rodziny.

Miejsce: Świątynia Opatrzności Bożej

  • 23-26 czerwca 2022

Wydarzenia kończące Roku Rodziny w parafiach Archidiecezji w łączności duchowej z obchodami X Światowego Spotkania Rodzin.

Temat majowy (ostatni) - mężczyzna, mąż, tato
  1. Video – Strona z multimediami dla narzeczonych – https://najwiekszajestmilosc.pl/

  1. Propozycje modlitwy wiernych: Przez wstawiennictwo świętych małżonków, Józefa i Maryi, przedstawmy dobremu Bogu nasze ufne modlitwy:
    1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny i Roku św. Józefa z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie, które Bóg wybrał jako przestrzenie doświadczania Jego miłości.
    1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby siłą świadectwa ewangelicznego pociągali do życia wiarą.
    1. Módlmy się za powołanych do życia małżeńskiego, aby nie wahali się na nie odpowiedzieć.
    1. Módlmy się za rozeznających powołanie aby kierowani światłem Ducha św. dokonywali wyborów zgodnych z wolą Bożą.
    1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby miłosierny Bóg przyjął ich do wspólnoty świętych w niebie.
    1. Módlmy się za nas, abyśmy świadomi trudów jakie niesie w dzisiejszym świecie wypełnianie powołania danego od Boga, wspierali się wzajemnie w jego podejmowaniu.

    Dobry Ojcze, daj nam na wzór Świętej Rodziny tworzyć każdą naszą ziemską rodzinę i w ten sposób przybliżać się do zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

  2. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Papież Franciszek:

Prowadzenie narzeczonych na drodze przygotowania do małżeństwa

205. Ojcowie synodalni mówili wielokrotnie, że trzeba pomóc młodym ludziom w odkryciu wartości i bogactwa małżeństwa[237]. Powinni oni mieć możliwość poznania atrakcyjności pełnej jedności, która uwzniośla i udoskonala społeczny wymiar życia, przyznaje seksualności jej najwspanialszy sens, a jednocześnie promuje dobro dzieci i daje im najlepsze warunki dla ich dojrzewania i wychowania.

206. „Złożona rzeczywistość społeczna oraz wyzwania, przed jakimi stoi dziś rodzina, wymagają większego zaangażowania całej wspólnoty chrześcijańskiej w przygotowanie narzeczonych do małżeństwa. Trzeba przypomnieć o znaczeniu cnót. Wśród nich czystość jest cennym warunkiem autentycznego rozwoju prawdziwej miłości międzyosobowej. W odniesieniu do tej potrzeby Ojcowie synodalni byli zgodni, że istnieje konieczność większego zaangażowania całej wspólnoty, z podkreśleniem szczególnego znaczenia świadectwa samych rodzin, a także zakorzenienia przygotowania do małżeństwa w procesie inicjacji chrześcijańskiej, z zaakcentowaniem powiązania małżeństwa ze chrztem oraz innymi sakramentami. Dostrzeżono także potrzebę specyficznych programów przygotowania do małżeństwa, które byłyby prawdziwym doświadczeniem uczestnictwa w życiu kościelnym i pogłębiałyby różne aspekty życia rodzinnego”[238].

207. Zachęcam wspólnoty chrześcijańskie, by uznały, że towarzyszenie narzeczonym na drodze ich miłości jest dobrem dla nich samych. Jak słusznie stwierdzili biskupi włoscy, osoby zawierające małżeństwo są dla wspólnoty chrześcijańskiej „cennym bogactwem, ponieważ szczerze angażując się we wzrastanie w miłości i we wzajemnym darze, mogą przyczynić się do odnowy całej tkanki organizmu kościelnego: szczególna forma przyjaźni, jaką oni żyją, może udzielać się innym i przyczyniać się do rozwoju przyjaźni i braterstwa wspólnoty chrześcijańskiej, do której należą”[239]. Istnieje wiele uprawnionych sposobów organizowania bezpośredniego przygotowania do małżeństwa, a każdy Kościół lokalny rozezna, który z nich jest najlepszy, zapewniając odpowiednią formację, która jednocześnie nie zniechęci młodych do sakramentu. Nie chodzi o przedstawienie im całego katechizmu lub nasycenie ich zbyt wieloma kwestiami. Także i w tym wypadku prawdą jest, że „nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadowala i nasyca duszę”[240]. Ważniejsza jest jakość niż ilość, a priorytetowo należy potraktować – wraz z odnowionym przepowiadaniem kerygmy – te treści, które przekazywane w sposób atrakcyjny i przyjazny pomogą im zaangażować się w proces trwający całe życie „z wielkodusznością i wolnością”[241]. Jest to rodzaj „inicjacji” do sakramentu małżeństwa, który zapewni im niezbędne elementy, aby mogli go przyjąć z najlepszą dyspozycją i rozpocząć życie rodzinne z pewną solidnością.

208. Ponadto należy znaleźć sposoby, poprzez rodziny misyjne, własne rodziny narzeczonych i różne środki duszpasterskie, by zaoferować przygotowanie dalsze, które spowodowałoby dojrzewanie ich miłości poprzez towarzyszenie wypełnione bliskością i świadectwem. Często bardzo użyteczne są grupy narzeczonych, a także propozycje dobrowolnych konferencji na różne tematy, naprawdę istotne dla młodych. Niezbędne są jednak pewne wydarzenia zindywidualizowane, biorąc pod uwagę, że głównym celem jest pomoc każdemu, aby nauczył się kochać tę konkretną osobę, z którą pragnie dzielić całe życie. Uczenie się miłości, nie jest czymś, co może być improwizowane ani nie może być celem krótkiego kursu poprzedzającego małżeństwo. Właściwie każdy przygotowuje się do małżeństwa od chwili swego urodzenia. To wszystko, czym go obdarzyła jego rodzina, powinno mu pozwolić na nauczenie się z własnej historii i uczynić go zdolnym do pełnego i ostatecznego zobowiązania. Prawdopodobnie tymi, którzy przychodzą przygotowani najlepiej do zawarcia związku małżeńskiego, są osoby, które nauczyły się od własnych rodziców, czym jest małżeństwo chrześcijańskie, w którym obydwoje wybrali siebie bezwarunkowo i stale ponawiają tę decyzję. W tym sensie, wszystkie działania duszpasterskie zmierzające do pomocy małżonkom, by wzrastali w miłości i przeżywaniu Ewangelii w rodzinie są bezcenne, aby ich dzieci przygotowały się do swego przyszłego życia małżeńskiego. Nie można też zapominać o cennym wkładzie duszpasterstwa ludowego. Aby podać prosty przykład, przypominam dzień św. Walentego, który w niektórych krajach jest lepiej wykorzystywany przez handlowców niż przez kreatywność duszpasterzy.

209. Przygotowanie osób, które już się zaręczyły, kiedy wspólnota parafialna potrafi im towarzyszyć odpowiednio wcześnie, powinno dać im także możliwość rozpoznania niezgodności lub zagrożeń. Można w ten sposób zdać sobie sprawę, że nierozsądne jest postawienie na tę relację, aby nie narażać się na przewidywalne niepowodzenie, które będzie miało bardzo bolesne konsekwencje. Problem polega na tym, że początkowe olśnienie prowadzi do usiłowania ukrycia lub relatywizowania wielu rzeczy, unikania niezgodności  i tak przesuwa się trudności na przyszłość. Narzeczonych należy pobudzać i pomagać im, aby mogli wyrazić to, czego każdy oczekuje od ewentualnego małżeństwa, swego sposobu rozumienia, czym jest miłość i zaangażowanie, czego pragnie od drugiej osoby, jaki typ wspólnego życia chce planować. Rozmowy takie pomogą dostrzec, że w rzeczywistości niewiele jest punktów wspólnych i że samo wzajemne zauroczenie nie wystarczy, aby utrzymać związek. Nic nie jest bardziej zmienne, niepewne i nieprzewidywalne, niż pożądanie i nigdy nie należy zachęcać do decyzji o zawarciu małżeństwa, jeżeli nie doszło do pogłębienia innych motywacji, które dają tym zaręczynom realną szansę stabilności.

210. W każdym razie, jeśli wyraźnie zostaną rozpoznane słabości drugiej osoby, to trzeba mieć realistyczną ufność, że jest się w stanie jej pomóc w rozwoju tego, co w niej najlepsze, aby zrównoważyć ciężar jej kruchości stanowczym zainteresowaniem w promowaniu jej jako człowieka. Oznacza to zaakceptowanie i silną wolę stanięcia w obliczu pewnych wyrzeczeń, chwil trudnych i sytuacji konfliktowych oraz determinację, aby się na to przygotować. Trzeba umieć wykryć sygnały ostrzegawcze zagrożeń, na jakie relacja może napotkać, aby przed ślubem znaleźć środki pozwalające pomyślnie stawić im czoło. Niestety wielu przychodzi do ślubu nie znając się nawzajem. Jedynie wspólnie się bawili, mieli wspólne doświadczenia, ale nie stawili czoła wyzwaniu, by ukazać samych siebie i nauczyć się, kim naprawdę jest druga osoba.

211. Zarówno przygotowanie bliższe, jak i towarzyszenie dłuższe, powinny przekonać narzeczonych, aby nie postrzegali pobrania się jako końca drogi, ale aby podjęli małżeństwo jako powołanie, które wymaga stanowczej i realistycznej decyzji, aby wspólnie przejść przez wszystkie próby i chwile trudne. Duszpasterstwo przedmałżeńskie i duszpasterstwo małżeństw powinny być przede wszystkim duszpasterstwem więzi, gdzie wnoszone są elementy, które pomagają zarówno w dojrzewaniu miłości, jak i w przezwyciężaniu chwil trudnych. Tym wkładem są nie tylko przekonania doktrynalne. Nie może się ono sprowadzać tylko do cennych bogactw duchowych, jakie Kościół oferuje zawsze, ale muszą to być także i drogi praktyczne, poradnictwo dobrze zakorzenione w realiach, strategie zaczerpnięte z doświadczenia, poradnictwo psychologiczne. Wszystko to tworzy pedagogikę miłości, która nie może pomijać obecnej wrażliwości ludzi młodych, aby ich można było mobilizować wewnętrznie. Równocześnie w przygotowaniu narzeczonych należałoby potrafić im wskazać miejsca i ludzi, konsultorów lub dyspozycyjne rodziny, do których mogliby się zwrócić, aby szukać pomocy, gdy pojawiają się trudności. Nigdy nie wolno jednak zapominać o zaproponowaniu sakramentu pojednania. Pozwala on zanurzyć grzechy i błędy z poprzedniego życia oraz z tej relacji w miłosierdziu przebaczającego Boga i Jego uzdrawiającej mocy.

[Franciszek, Amoris Leatitia]

Przewodnik dla narzeczonych i małżeństw – https://ipjp2.pl/pliki/2012-ipjp2-przewodnik-dla-narzeczonych.pdf

Modlitwa narzeczonych

Dobry Ojcze, stajemy przed Tobą pełni nadziei i optymizmu. Ty znasz nasze pragnienia i wiesz, że się kochamy. Chcemy założyć rodzinę, chcemy ją budować w oparciu o Twoje słowa, o Twoją miłość i obecność wśród nas.
Święty Jan Paweł II mówił, że “małżonkowie są stałym przypomnieniem dla Kościoła tego, co dokonało się na krzyżu; wzajemnie dla siebie i dla dzieci są świadkami zbawienia, którego uczestnikami stali się poprzez sakrament. Małżeństwo jest pamiątką, uobecnieniem i proroctwem tego zbawczego dzieła Chrystusa.
Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, papieża, który ukazywał piękno czystej miłości, prosimy Cię, Ojcze, umocnij i uświęć nasza miłość. Niech przez cały czas trwania naszego narzeczeństwa i małżeństwa będzie ona odbiciem miłości Jezusa do Kościoła. Amen.
W: Modlitewnik za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, Rafael, Kraków 2014.
Temat kwietniowy - osoby starsze i chorzy
  1. Video – Konferencje:

  1. Propozycje modlitwy wiernych:
  1. Przez wstawiennictwo świętych, Józefa i Maryi, przedstawmy dobremu Bogu nasze ufne modlitwy:
    1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie.
    1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby z mocą przypominali o potrzebie szacunku i troski wobec osób starszych i chorych.
    1. Módlmy się za osoby starsze, aby z wiarą i nadzieją przeżywały ten etap swojej pielgrzymki ziemskiej.
    1. Módlmy się za osoby doświadczające cierpienia, aby wpatrując się w Krzyż Chrystusa, mężnie znosiły swoje trudy, świadomi ofiary i męczeństwa Jezusa.
    1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby miłosierny Bóg przyjął ich do wspólnoty świętych w niebie.
    1. Módlmy się za nas, abyśmy zawsze byli wsparciem i pomocą dla osób starszych i cierpiących.

    Dobry Ojcze, daj nam na wzór Świętej Rodziny tworzyć każdą naszą ziemską rodzinę i w ten sposób przybliżać się do zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

  1. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Papież Franciszek:

https://www.vatican.va/content/francesco/pl/messages/sick/documents/20211210_30-giornata-malato.html

Jan Paweł II:

Temat marcowy - dar i świętość życia
  1. Video – Konferencje:

  1. Propozycje modlitwy wiernych:

Przedstawmy dobremu Bogu nasze ufne modlitwy:

1. Módlmy się za Kościół święty, aby głoszona przez Niego prawda o niezastąpionej roli rodziny w trosce o życie, docierało do wszystkich zakątków świata. Ciebie prosimy…

2. Módlmy się za Papieża Franciszka, obecnego wśród nas Księdza Kardynała Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, by Bóg wspierał ich Swoją mocą w przekazywaniu prawdy, że każde życie jest święte. Ciebie prosimy…

3. Módlmy się za wszystkie dzieci poczęte, by otoczone miłością rodziców mogły przyjść na świat i żyć na chwałę Bogu i ludziom.
Ciebie prosimy…

4. Módlmy się za wszystkich odpowiedzialnych za stanowienie prawa, by mieli zawsze na względzie dobro każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Ciebie prosimy…

5. Módlmy się za zmarłych, aby Bóg, który przygotował każdemu mieszkanie w Niebie, przyjął ich do królestwa wiecznej radości i pokoju. Ciebie prosimy…

6. Módlmy się za nas zgromadzonych na tej Eucharystii, by wiara w Jezusa Chrystusa dawała nam moc do świadczenia o Jego miłości do każdego człowieka. Ciebie prosimy…

Boże wysłuchaj naszych próśb i przyjdź nam z pomocą. Przez Chrystusa Pana Naszego.

  1. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Papież Franciszek:

[Franciszek, Amoris Leatitia – Rodział V – Miłość, która staje się owocna – https://www.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20160319_amoris-laetitia.html ]

Jan Paweł II

“Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne w każdej chwili swego istnienia, także w fazie początkowej, która poprzedza narodziny. Człowiek już w łonie matki należy do Boga, bo Ten, który wszystko przenika i zna, tworzy go i kształtuje swoimi rękoma, widzi go, gdy jest jeszcze małym, bezkształtnym embrionem, i potrafi w nim dostrzec dorosłego człowieka (…)”
Evangelium Vitae, 61

“Żadna okliczność, żaden cel, żadne prawo na świecie nidgy nie będą mogły uczynić godziwym aktu, który sam w sobie jest niegodziwy , ponieważ sprzeciwia się Prawu Bożemu, zapisanemu w sercu każdego człowieka (…)”
Evangelium Vitae, 62

“Kościół broniąc prawa do życia odwołuje się do szerszej, uniwersalnej płaszczyzny obowiązującej wszystkich ludzi. Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka”.
Kalisz 4 VI 1997 r.

“Troska o dziecko, jeszcze przed jego narodzeniem (…) jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka”.
Nowy York 2 X 1979 r.

“I życzę, i modlę się o to stale, ażeby rodzina polska dawała życie, aby była wierna świętemu prawu życia”.
Nowy Targ 8 VI 1979 r.

“Walczcie, aby każdemu człowiekowi przyznano prawo do urodzenia się… Nie zniechęcajcie się trudnościami, sprzeciwami czy niepowodzeniami…”

“Bronić życia i umacniać je, czcić je i kochać – oto zadanie, które Bóg powierza każdemu człowiekowi”.

“Trzeba więc najpierw zmienić stosunek do dziecka poczętego. Nawet jeśli pojawiło się ono nieoczekiwanie, nigdy nie jest intruzem ani agresorem. Jest ludzką osobą, zatem ma prawo do tego, aby rodzice nie skąpili mu daru z samych siebie, choćby wymagało to od nich szczególnego poświęcenia.”

Temat lutowy - duchowość małżeńska
  1. Video – Konferencje:

  1. Propozycje modlitwy wiernych:
  1. Przez wstawiennictwo świętych, Józefa i Maryi, przedstawmy dobremu Bogu nasze ufne modlitwy:
    1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie.
    1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, o potrzebne łaski do bycia oparciem dla małżeństw i rodzin.
    1. Módlmy się za żony i mężów, aby ich przeżywanie wiary prowadziło do jedności duchowej.
    1. Módlmy się za małżeństwa, które przeżywają różne trudności w praktykowaniu życia wewnętrznego, aby Duch św. rozświetlał ich ciemności i pokazywał drogi wspólnego wzrastania.
    1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby miłosierny Bóg przyjął ich do wspólnoty świętych w niebie.
    1. Módlmy się za nas, abyśmy żyjąc blisko Boga, tworzyli duchową atmosferę w naszych domach i rodzinach.

    Dobry Ojcze, daj nam na wzór Świętej Rodziny prowadzić życie duchowe w naszej codzienności. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

  2. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Papież Franciszek:

[Franciszek, Amoris Leatitia, Rodział X – https://www.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20160319_amoris-laetitia.html

Jan Paweł II:

Temat styczniowy - dziadkowie i babcie w rodzinie
  1. Propozycje modlitwy wiernych:

Przedstawmy Panu Bogu nasze ufne prośby:

      1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie.
      1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby z mocą przypominali o roli jaką odgrywają dziadkowie w życiu rodzin i społeczeństwa.
      1. Módlmy się za naszych dziadków i babcie, aby dobry Bóg obdarzał ich potrzebnymi siłami, zdrowiem i pogodą ducha.
      1. Módlmy się za rodziny, aby doceniały wartość relacji wielopokoleniowych.
      1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby miłosierny Bóg przyjął niebieskiej ojczyzny.
      1. Módlmy się za nas samych, abyśmy zawsze doceniali i wspierali naszych rodziców i dziadków i darzyli ich należnym szacunkiem.

Dobry Boże przyjmij nasze prośby, które zanosimy przez Chrystusa Pana Naszego.


  1. Video – https://www.youtube.com/watch?v=vSYIdm2A27w

  1. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Franciszek w AL:

Osoby starsze

191. „Nie odtrącaj mnie w czasie starości; gdy siły ustaną, nie opuszczaj mnie!” (Ps 71, 9). To krzyk człowieka starego, który obawia się zapomnienia i pogardy. Podobnie, jak Bóg nas zachęca, abyśmy byli Jego narzędziami i usłyszeli błagania ubogich, tak ufa, że usłyszymy krzyk osób starszych[211]. Jest to wyzwanie dla rodziny i wspólnot, bo „Kościół nie może i nie chce dostosować się do mentalności wyrażającej zniecierpliwienie, a tym bardziej obojętność i pogardę w stosunku do starości. Musimy rozbudzić zbiorowe poczucie wdzięczności, uznania, gościnności, dzięki któremu osoba starsza poczuje się żywą częścią wspólnoty. Starsi to mężczyźni i kobiety, ojcowie i matki, którzy przed nami znaleźli się na tej samej co my drodze, w naszym domu, uczestniczyli w naszej codziennej walce o godne życie”[212]. Dlatego, „jakże chciałbym, aby Kościół rzucił wyzwanie kulturze odrzucania, łącząc z wielką radością w nowym uścisku młodych i starszych!”[213].

192. Św. Jan Paweł II zachęcił nas do zwrócenia uwagi na miejsce osób starszych w rodzinie, ponieważ istnieją kultury, które „w następstwie nieuporządkowanego rozwoju przemysłowego i urbanistycznego, doprowadziły i nadal prowadzą do niedopuszczalnego zepchnięcia starszych na margines życia”[214]. Osoby starsze pomagają dostrzec „następstwo pokoleń”, poprzez „charyzmat zapełniania przedziałów między pokoleniami”[215]. To właśnie dziadkowie często zapewniają przekazywanie wielkich wartości swoim wnukom, a „wiele osób może potwierdzić, że właśnie swoim dziadkom zawdzięcza wprowadzenie w życie chrześcijańskie”[216]. Ich słowa, ich przytulenia lub sama ich obecność pomagają dzieciom w rozpoznaniu, że historia nie zaczyna się od nich, że są spadkobiercami długiej drogi oraz że trzeba respektować poprzedzające nas tło dziejowe. Osobie, która zrywa więzi z historią, trudno będzie nawiązywać trwałe relacje i uznać, że nie jest panem rzeczywistości. Zatem, „wrażliwość na osoby starsze jest istotną cechą cywilizacji. Czy w danej cywilizacji okazuje się względy osobom starszym? Czy jest w niej miejsce dla osoby starszej? Ta cywilizacja będzie się rozwijała, jeśli będzie potrafiła szanować rozsądek, mądrość osób starszych”[217].

193. Brak pamięci historycznej jest poważną wadą naszego społeczeństwa. To mentalność niedojrzała: „było, minęło!”. Znajomość i zdolność do zajmowania stanowiska wobec wydarzeń minionych to jedyny sposób, aby zbudować sensowną przyszłość. Nie można wychowywać bez pamięci: „Przypomnijcie sobie dawniejsze dni” (Hbr 10, 32). Opowiadania osób  starszych czynią wiele dobrego dzieciom i młodzieży, ponieważ łączą je z historią przeżytą czy to przez rodzinę, dany region czy też ojczyznę. Rodzina, która nie szanuje i nie dba o swoich dziadków będących jej żywą pamięcią, jest rodziną rozbitą. Natomiast rodzina, która pamięta, jest rodziną, która ma przyszłość. Dlatego też, „cywilizacja, w której nie ma miejsca dla osób starszych lub są one odrzucane, bo stwarzają problemy, jest nosicielem wirusa śmierci”[218], ponieważ „odrywa się od swoich korzeni”[219]. Zjawisko współczesnego osierocenia, w zakresie braku ciągłości, wykorzenienia i upadku pewników kształtujących życie, wzywa nas, abyśmy czynili z naszych rodzin miejsce, w którym dzieci mogą się zakorzenić w glebie zbiorowej historii.

Jan Paweł II

List Ojca Świętego Jana Pawła II do osób w podeszłym wieku. 1.10.1999 – https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/listy/do_starszych_01101999.html

Temat grudniowy - młode małżeństwa
  1. Propozycje modlitwy wiernych:

Przedstawmy dobremu Bogu, który chce byśmy często z nim rozmawiali na modlitwie nasze ufne prośby:

      1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny i Roku św. Józefa z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie.
      1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby z mocą przypominali o wielkim znaczeniu komunikacji w budowaniu więzi rodzinnych i małżeńskich.
      1. Módlmy się za rodziny, aby kształtowały w swoich domach kulturę dialogu opartą o szacunek wzajemny, wsłuchanie się w siebie i bycie na siebie uważnym.
      1. Módlmy się za małżeństwa, aby od Trójcy św., uczyły się dialogu miłości osobowej.
      1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby dobry Bóg przyjął niebieskiej ojczyzny.
      1. Módlmy się za nas samych, abyśmy zawsze byli otwarci na słowo Boga i drugiego człowieka skierowane do nas.

Dobry Boże przyjmij nasze ufne modlitwy przez Chrystusa Pana Naszego.


  1. Video – Konferencje i ćwiczenia: https://najwiekszajestmilosc.pl/jak-dobrze-sie-komunikowac/

  1. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Franciszek w AL:

Dialog

136. Dialog jest sposobem uprzywilejowanym i niezbędnym, by żyć, rozwijać i wyrażać miłość w małżeństwie i życiu rodzinnym. Wymaga on jednak długiej i mozolnej praktyki. Mężczyźni i kobiety, starzy i młodzi, mają różne sposoby komunikowania się, używają innych języków, posługują się innymi kodami. Sposób stawiania pytań, odpowiedzi, używany ton, czas i wiele innych czynników może uzależniać komunikację. Ponadto zawsze należy rozwijać pewne postawy, które są wyrazem miłości i umożliwiają autentyczny dialog.

137. Potrzeba czasu, dobrego czasu, który polega na cierpliwym i uważnym słuchaniu, aż druga osoba wyrazi wszystko, co potrzebowała wyrazić. Wymaga to ascezy, żeby nie zaczynać mówić zanim nie nadejdzie właściwy czas. Zamiast zaczynać wydawanie opinii lub rad, trzeba się upewnić, że usłyszałem to wszystko, co druga osoba potrzebowała wypowiedzieć. Wiąże się to z ciszą wewnętrzną, aby bez hałasu usłyszeć w sercu i umyśle: ogołocić się z wszelkiego pośpiechu, odłożyć na bok swoje własne potrzeby i priorytety, stworzyć przestrzeń. Często jedno z małżonków nie potrzebuje rozwiązania swoich problemów, ale bycia wysłuchanym. Musi przekonać się, że zostało dostrzeżone jego cierpienie, jego rozczarowanie, strach, gniew, nadzieja, jego marzenia. Częste są jednak takie narzekania: „Nie słucha mnie. Kiedy zdaje się, że to robi, w rzeczywistości myśli o czymś innym”. „Mówię i czuję, że tylko czeka, kiedy skończę”. „Kiedy mówię, próbuje zmienić temat lub daje mi szybkie odpowiedzi, aby zakończyć rozmowę”.

138. Trzeba rozwijać nawyk nadawania drugiej osobie rzeczywistej ważności. Chodzi o docenienie drugiego, o to, że ma prawo do istnienia, do samodzielnego myślenia i bycia szczęśliwym. Nigdy nie wolno bagatelizować tego, co może powiedzieć lub czego się domagać, chociaż byłoby konieczne wyrażenie swojego punktu widzenia. Tu leży u podstaw przekonanie, że wszyscy mają coś do dania, ponieważ mają inne doświadczenie życiowe, ponieważ spoglądają z innego punktu widzenia, ponieważ mają inne problemy i nabyli inne umiejętności i wiedzę. Można uznać prawdę drugiej osoby, znaczenie jej najgłębszych obaw i tło tego, co mówi, nawet, gdy posługuje się agresywnymi słowami. Dlatego trzeba starać się postawić na jej miejscu i wniknąć w głębię jej serca, dostrzec to, czym się fascynuje i podjąć tę pasję jako punkt wyjścia do dalszego dialogu.

139. Potrzebna jest szerokość umysłu, aby nie zamknąć się obsesyjnie na kilku ideach, a także elastyczność, aby można było zmienić lub dopełnić własne opinie. Możliwe, że z mojej myśli oraz myśli drugiej osoby może powstać nowa synteza, która ubogaci nas oboje. Jedność, do której należy dążyć, nie oznacza jednolitości, ale „jedność w różnorodności” lub „pogodzoną różnorodność”. W tym ubogacającym stylu braterskiej komunii różne osoby się spotykają, szanują siebie nawzajem i cenią, zachowując jednak różne odcienie i akcenty, które wzbogacają dobro wspólne. Trzeba uwolnić się od obowiązku bycia równymi. Konieczna jest również przezorność, aby na czas zdać sobie sprawę z „interferencji”, jakie mogą powstać, tak aby nie niszczyły dialogu. Na przykład, trzeba rozpoznać złe uczucia, które mogłyby się pojawić, i je opanować, aby nie zaburzały komunikacji. Ważna jest zdolność do wyrażania tego, co czujemy, nie raniąc drugiej osoby; używania takiego języka i sposobu mówienia, który mógłby być łatwiej akceptowany, tolerowany przez drugą osobę, pomimo, że treść jest wymagająca; przedstawiania swojej krytyki, nie rozładowując jednak gniewu jako formy zemsty, jak również unikania języka moralizatorskiego, dążącego jedynie do napaści, ironii, obciążenia winą, zranienia. Wiele kłótni małżeńskich nie dotyczy bardzo poważnych problemów. Czasami chodzi o drobne sprawy, niewiele znaczące, ale nastawienie lub postawa przyjęta w dialogu zmienia sposób ich wyrażania.

140. Konieczne są gesty wrażliwości dla drugiej osoby i okazywanie uczuć. Miłość przezwycięża najgorsze przeszkody. Kiedy możemy kogoś kochać, lub gdy czujemy się przez niego kochani, możemy lepiej zrozumieć, co chce wyrazić i sprawić, byśmy byli zrozumiani. Trzeba pokonać kruchość, która nas prowadzi do obawiania się drugiej osoby, jakby była „konkurentem”. Bardzo ważne jest budowanie swego bezpieczeństwa na głębokich decyzjach, przekonaniach i wartościach, a nie na chęci wygrania dyskusji czy też na tym, żeby przyznano nam rację.

141. Wreszcie, uznajmy, że aby dialog był pożyteczny trzeba mieć coś do powiedzenia, a to wymaga bogactwa wewnętrznego, które karmi się lekturą, osobistą refleksją, modlitwą i otwartością wobec społeczeństwa. W przeciwnym razie rozmowy stają się nudne i bezprzedmiotowe. Gdy każdy z małżonków nie troszczy się o swoją duchowość i nie ma wielu relacji z innymi ludźmi, to życie rodzinne staje się wsobne a dialog się zubaża.

(…) Odmienność, uważana przez niektórych za tak wielkie zagrożenie, może się stać – dzięki dialogowi opartemu na wzajemnym szacunku – źródłem głębszego zrozumienia tajemnicy ludzkiego życia. Jan Paweł II, Przemówienie do Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Jan Paweł II

Dialog oznacza, że ludzie wyszli z kryjówek, zbliżyli się do siebie, rozpoczęli wymianę zdań. (…) Nikt nie zamyka się w kryjówce dobrowolnie, widocznie ma jakiś powód. Trzeba ten powód uznać. W pierwszym słowie dialogu kryje się wyznanie: … z pewnością masz trochę racji. Z tym idzie w parze drugie, nie mniej ważne: …z pewnością ja nie całkiem mam rację. Wyznaniami tymi obydwie strony wznoszą się jakby ponad siebie, dążąc ku wspólnocie jednego i tego samego punktu widzenia na sprawy i rzeczy (…) Dialog to budowanie wzajemności.
ks. prof. Józef Tischner, Etyka solidarności

Temat listopadowy - komunikacja w małżeństwie i rodzinie
  1. Propozycje modlitwy wiernych:

Przedstawmy dobremu Bogu, który chce byśmy często z nim rozmawiali na modlitwie nasze ufne prośby:

      1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny i Roku św. Józefa z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie.
      1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby z mocą przypominali o wielkim znaczeniu komunikacji w budowaniu więzi rodzinnych i małżeńskich.
      1. Módlmy się za rodziny, aby kształtowały w swoich domach kulturę dialogu opartą o szacunek wzajemny, wsłuchanie się w siebie i bycie na siebie uważnym.
      1. Módlmy się za małżeństwa, aby od Trójcy św., uczyły się dialogu miłości osobowej.
      1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby dobry Bóg przyjął niebieskiej ojczyzny.
      1. Módlmy się za nas samych, abyśmy zawsze byli otwarci na słowo Boga i drugiego człowieka skierowane do nas.

Dobry Boże przyjmij nasze ufne modlitwy przez Chrystusa Pana Naszego.


  1. Video – Konferencje i ćwiczenia: https://najwiekszajestmilosc.pl/jak-dobrze-sie-komunikowac/

  1. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Franciszek w AL:

Dialog

136. Dialog jest sposobem uprzywilejowanym i niezbędnym, by żyć, rozwijać i wyrażać miłość w małżeństwie i życiu rodzinnym. Wymaga on jednak długiej i mozolnej praktyki. Mężczyźni i kobiety, starzy i młodzi, mają różne sposoby komunikowania się, używają innych języków, posługują się innymi kodami. Sposób stawiania pytań, odpowiedzi, używany ton, czas i wiele innych czynników może uzależniać komunikację. Ponadto zawsze należy rozwijać pewne postawy, które są wyrazem miłości i umożliwiają autentyczny dialog.

137. Potrzeba czasu, dobrego czasu, który polega na cierpliwym i uważnym słuchaniu, aż druga osoba wyrazi wszystko, co potrzebowała wyrazić. Wymaga to ascezy, żeby nie zaczynać mówić zanim nie nadejdzie właściwy czas. Zamiast zaczynać wydawanie opinii lub rad, trzeba się upewnić, że usłyszałem to wszystko, co druga osoba potrzebowała wypowiedzieć. Wiąże się to z ciszą wewnętrzną, aby bez hałasu usłyszeć w sercu i umyśle: ogołocić się z wszelkiego pośpiechu, odłożyć na bok swoje własne potrzeby i priorytety, stworzyć przestrzeń. Często jedno z małżonków nie potrzebuje rozwiązania swoich problemów, ale bycia wysłuchanym. Musi przekonać się, że zostało dostrzeżone jego cierpienie, jego rozczarowanie, strach, gniew, nadzieja, jego marzenia. Częste są jednak takie narzekania: „Nie słucha mnie. Kiedy zdaje się, że to robi, w rzeczywistości myśli o czymś innym”. „Mówię i czuję, że tylko czeka, kiedy skończę”. „Kiedy mówię, próbuje zmienić temat lub daje mi szybkie odpowiedzi, aby zakończyć rozmowę”.

138. Trzeba rozwijać nawyk nadawania drugiej osobie rzeczywistej ważności. Chodzi o docenienie drugiego, o to, że ma prawo do istnienia, do samodzielnego myślenia i bycia szczęśliwym. Nigdy nie wolno bagatelizować tego, co może powiedzieć lub czego się domagać, chociaż byłoby konieczne wyrażenie swojego punktu widzenia. Tu leży u podstaw przekonanie, że wszyscy mają coś do dania, ponieważ mają inne doświadczenie życiowe, ponieważ spoglądają z innego punktu widzenia, ponieważ mają inne problemy i nabyli inne umiejętności i wiedzę. Można uznać prawdę drugiej osoby, znaczenie jej najgłębszych obaw i tło tego, co mówi, nawet, gdy posługuje się agresywnymi słowami. Dlatego trzeba starać się postawić na jej miejscu i wniknąć w głębię jej serca, dostrzec to, czym się fascynuje i podjąć tę pasję jako punkt wyjścia do dalszego dialogu.

139. Potrzebna jest szerokość umysłu, aby nie zamknąć się obsesyjnie na kilku ideach, a także elastyczność, aby można było zmienić lub dopełnić własne opinie. Możliwe, że z mojej myśli oraz myśli drugiej osoby może powstać nowa synteza, która ubogaci nas oboje. Jedność, do której należy dążyć, nie oznacza jednolitości, ale „jedność w różnorodności” lub „pogodzoną różnorodność”. W tym ubogacającym stylu braterskiej komunii różne osoby się spotykają, szanują siebie nawzajem i cenią, zachowując jednak różne odcienie i akcenty, które wzbogacają dobro wspólne. Trzeba uwolnić się od obowiązku bycia równymi. Konieczna jest również przezorność, aby na czas zdać sobie sprawę z „interferencji”, jakie mogą powstać, tak aby nie niszczyły dialogu. Na przykład, trzeba rozpoznać złe uczucia, które mogłyby się pojawić, i je opanować, aby nie zaburzały komunikacji. Ważna jest zdolność do wyrażania tego, co czujemy, nie raniąc drugiej osoby; używania takiego języka i sposobu mówienia, który mógłby być łatwiej akceptowany, tolerowany przez drugą osobę, pomimo, że treść jest wymagająca; przedstawiania swojej krytyki, nie rozładowując jednak gniewu jako formy zemsty, jak również unikania języka moralizatorskiego, dążącego jedynie do napaści, ironii, obciążenia winą, zranienia. Wiele kłótni małżeńskich nie dotyczy bardzo poważnych problemów. Czasami chodzi o drobne sprawy, niewiele znaczące, ale nastawienie lub postawa przyjęta w dialogu zmienia sposób ich wyrażania.

140. Konieczne są gesty wrażliwości dla drugiej osoby i okazywanie uczuć. Miłość przezwycięża najgorsze przeszkody. Kiedy możemy kogoś kochać, lub gdy czujemy się przez niego kochani, możemy lepiej zrozumieć, co chce wyrazić i sprawić, byśmy byli zrozumiani. Trzeba pokonać kruchość, która nas prowadzi do obawiania się drugiej osoby, jakby była „konkurentem”. Bardzo ważne jest budowanie swego bezpieczeństwa na głębokich decyzjach, przekonaniach i wartościach, a nie na chęci wygrania dyskusji czy też na tym, żeby przyznano nam rację.

141. Wreszcie, uznajmy, że aby dialog był pożyteczny trzeba mieć coś do powiedzenia, a to wymaga bogactwa wewnętrznego, które karmi się lekturą, osobistą refleksją, modlitwą i otwartością wobec społeczeństwa. W przeciwnym razie rozmowy stają się nudne i bezprzedmiotowe. Gdy każdy z małżonków nie troszczy się o swoją duchowość i nie ma wielu relacji z innymi ludźmi, to życie rodzinne staje się wsobne a dialog się zubaża.

(…) Odmienność, uważana przez niektórych za tak wielkie zagrożenie, może się stać – dzięki dialogowi opartemu na wzajemnym szacunku – źródłem głębszego zrozumienia tajemnicy ludzkiego życia. Jan Paweł II, Przemówienie do Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Jan Paweł II

Dialog oznacza, że ludzie wyszli z kryjówek, zbliżyli się do siebie, rozpoczęli wymianę zdań. (…) Nikt nie zamyka się w kryjówce dobrowolnie, widocznie ma jakiś powód. Trzeba ten powód uznać. W pierwszym słowie dialogu kryje się wyznanie: … z pewnością masz trochę racji. Z tym idzie w parze drugie, nie mniej ważne: …z pewnością ja nie całkiem mam rację. Wyznaniami tymi obydwie strony wznoszą się jakby ponad siebie, dążąc ku wspólnocie jednego i tego samego punktu widzenia na sprawy i rzeczy (…) Dialog to budowanie wzajemności.
ks. prof. Józef Tischner, Etyka solidarności

Temat październikowy - młodzież
  1. Propozycje modlitwy wiernych:

Przedstawmy dobremu Bogu, najlepszemu wychowawcy młodych, nasze ufne modlitwy:

      1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny i Roku św. Józefa z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie.
      1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby z mocą przypominali o wielkim znaczeniu wychowania religijnego w kształtowaniu młodzieży.
      1. Módlmy się za wszystkich wychowawców młodych ludzi, aby kształtowali w nich postawy religijne, patriotyczne i społeczne.
      1. Módlmy się za młodzież, aby podążając za prawdziwymi wartościami, realizowała swoje powołanie.
      1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby dobry Bóg przyjął ich radości wiecznej.
      1. Módlmy się za nas samych, abyśmy zawsze byli otwarci na młodych ludzi i gotowi przychodzić im z wieloraką pomocą.

Dobry Boże przyjmij nasze prośby przez Chrystusa Pana Naszego.

  1. Video – Konferencje:

  1. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Franciszek:

Papież poświęcił Rozdział VII różnym zagadnieniom dotyczącym młodych – dostępny jest na: https://www.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20160319_amoris-laetitia.html#_ftn104


Kard. Stefan Wyszyński:

Wybrane teksty z nauczania o młodych i wychowaniu dostępne są na: https://duszpasterstworodzin.pl/wyszynski-o-malzenstwie-i-rodzinie/#tab-id-4


Jan Paweł II:

Temat sierpniowy - wychowanie
  1. Propozycje modlitwy wiernych:

Przedstawmy Bogu naszemu Ojcu i najważniejszemu wychowawcy nasze ufne modlitwy:

      1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny i Roku św. Józefa z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie.
      1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby z mocą przypominali o wielkim znaczeniu wychowania religijnego w kształtowaniu młodego człowieka.
      1. Módlmy się za rodziny wychowujące nowe pokolenia, aby wspierane przez instytucje wychowawcze z mądrością i wiarą gorliwie wypełniały swoją misję rodzicielską.
      1. Módlmy się za dzieci i młodzież, aby szukali mądrych wzorców wychowawczych i nie ulegali negatywnym wpływom osobowym i kulturowym.
      1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby miłosierny Bóg przyjął ich do wspólnoty świętych w niebie.
      1. Módlmy się za nas samych, abyśmy przez dawanie dobrego przykładu młodemu pokoleniu, pomagali kształtować w nim piękne postawy religijne, patriotyczne i społeczne.

Boże wysłuchaj naszych próśb i przyjdź nam z pomocą. Przez Chrystusa Pana Naszego.

  1. Video – Konferencje:

Monika i Marcin Gajdowie: https://www.youtube.com/playlist?list=PLGAGoj_59f-8iI4gd28mzlREDouOpMsC-

 

  1. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Franciszek:

Papież poświęcił Rozdział VII zagadnieniu wychowania – dostępny jest na: https://www.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20160319_amoris-laetitia.html#_ftn104


Kard. Stefan Wyszyński:

Wybrane teksty z nauczania o wychowaniu dostępna są na: https://duszpasterstworodzin.pl/wyszynski-o-malzenstwie-i-rodzinie/#tab-id-4


Jan Paweł II:

Temat lipcowy - macierzyństwo
  1. Propozycje modlitwy wiernych:

Przedstawmy dobremu Bogu nasze ufne modlitwy:

      1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny i Roku św. Józefa z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie.
      1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby z mocą przypominali prawdę o pięknie i znaczeniu macierzyństwa.
      1. Módlmy się za kobiety powołane do macierzyństwa, aby wsparte przez mężów, rodzinę i instytucje państwowe, z radością wypełniały misję bycia mamami.
      1. Módlmy się za małżeństwa przeżywające trudności z poczęciem dzieci, doświadczające choroby dziecka czy utraty dziecka, aby w Bogu odnajdywały siłę do przetrwania trudnego czasu.
      1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby miłosierny Bóg przyjął ich do wspólnoty świętych w niebie.
      1. Módlmy się za nas samych, abyśmy poprzez osobiste świadectwo wspierali małżeństwa w wypełnieniu ich pięknego powołania do dawania życia z pomocą Boga nowym ludziom.

Boże wysłuchaj naszych próśb i przyjdź nam z pomocą. Przez Chrystusa Pana Naszego.

  1. Video – Konferencje:

Więcej multimediów na: https://najwiekszajestmilosc.pl/po-pierwsze-milosc/

 

  1. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Franciszek:

Papież poświęcił Rozdział V miłości, która staje się owocna – dostępny jest na: https://www.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20160319_amoris-laetitia.html#_ftn104


Kard. Stefan Wyszyński:

Wybrane teksty z nauczania o małżeństwie dostępna są na: https://duszpasterstworodzin.pl/wyszynski-o-malzenstwie-i-rodzinie/#tab-id-2 


Jan Paweł II:

Fragmenty listu apostolskiego “Mulieris dignitatem” Jana Pawła II.
(…)
Macierzyństwo jest owocem małżeńskiego zjednoczenia mężczyzny i kobiety, owego biblijnego „poznania”, jakie odpowiada „jedności dwojga w ciele” (por. Rdz 2,24), w ten sposób zaś urzeczywistnia ono — od strony kobiety — szczególny „dar z samej siebie” jako wyraz miłości oblubieńczej, dzięki której małżonkowie łączą się ze sobą tak ściśle, że stanowią „jedno ciało”. Biblijne „poznanie” tylko wówczas realizuje się w całej prawdzie osoby, gdy wzajemny dar z siebie nie ulega zniekształceniu przez pragnienie mężczyzny stania się „panem” swej oblubienicy („on będzie panował nad tobą”) ani przez zamknięcie się kobiety we własnych instynktach („ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia” Rdz 3,16).Wzajemny dar osoby w małżeństwie otwiera się na dar nowego życia, nowego człowieka, który również jest osobą na podobieństwo swoich rodziców. Macierzyństwo zawiera w sobie od samego początku szczególne otwarcie na nową osobę: ono właśnie jest udziałem kobiety. W otwarciu tym, w poczęciu i urodzeniu dziecka kobieta „odnajduje siebie przez bezinteresowny dar z siebie samej”. Dar wewnętrznej gotowości na przyjęcie i wydanie na świat dziecka jest związany ze zjednoczeniem małżeńskim, które — jak powiedziano — winno stanowić szczególny moment wzajemnego obdarowywania się sobą ze strony kobiety i mężczyzny. Poczęciu i narodzeniu się nowego człowieka wedle zapisu biblijnego towarzyszą następujące słowa kobiety — rodzicielki: „Otrzymałam mężczyznę od Pana” (Rdz 4,1). Okrzyk Ewy, „matki wszystkich żyjących”, powtarza się za każdym razem, gdy na świat przychodzi nowy człowiek; i wyraża radość oraz świadomość uczestniczenia kobiety w wielkiej tajemnicy odwiecznego rodzenia. Małżonkowie uczestniczą w stwórczej mocy Boga!

Macierzyństwo kobiety, w okresie pomiędzy poczęciem a urodzeniem dziecka, jest procesem biofizjologicznym i psychicznym, który współcześnie jest lepiej znany niż w przeszłości i stanowi przedmiot wielorakiej wiedzy. Analiza naukowa w całej pełni potwierdza fakt, że sama konstytucja cielesna kobiety oraz jej organizm zawierają w sobie naturalną dyspozycję do macierzyństwa, do poczęcia, brzemienności i urodzenia dziecka jako następstwa małżeńskiego zjednoczenia z mężczyzną. Odpowiada to zarazem psychofizycznej strukturze kobiety. Wszystko, co na ten temat wnoszą odnośne dziedziny wiedzy, jest ważne i pożyteczne, jeśli tylko nie ograniczają się do wyjaśnienia wyłącznie biofizjologicznego kobiety i macierzyństwa. Taki „zredukowany” obraz szedłby w parze z materialistycznym pojmowaniem człowieka i świata. Wówczas niestety zagubilibyśmy to, co najistotniejsze: macierzyństwo jako fakt i fenomen ludzki tłumaczy się w pełni na gruncie prawdy o osobie. Macierzyństwo jest związane z osobową strukturą kobiecości oraz z osobowym wymiarem daru: „Otrzymałam mężczyznę od Pana” (Rdz 4,1). Rodzice zostają obdarowani dzieckiem przez Stwórcę. Od strony kobiety jest to w sposób szczególny związane z „bezinteresownym darem z siebie samej”. Słowa Maryi przy zwiastowaniu: „niech mi się stanie według twego słowa!”, oznaczają kobiecą gotowość do takiego daru z siebie samej i do przyjęcia nowego życia.

W macierzyństwie kobiety, złączonym z ojcostwem mężczyzny, odzwierciedla się ta odwieczna tajemnica rodzenia, która jest w Bogu samym, w Bogu Trójjedynym (por. Ef 3,14-15). To ludzkie rodzicielstwo jest wspólne mężczyźnie i kobiecie. Jeżeli zaś kobieta, wiedziona miłością do swego męża, powie: „urodziłam dla ciebie dziecko”, słowa te znaczą zarazem: „to jest nasze dziecko”. Chociaż więc oboje razem są rodzicami swojego dziecka, to macierzyństwo kobiety stanowi szczególną „część” tego wspólnego rodzicielstwa, jego pełniej angażujący wymiar. Rodzicielstwo — chociaż należy do obojga — urzeczywistnia się o wiele bardziej w kobiecie, zwłaszcza w okresie prenatalnym. Kobieta też bezpośrednio „płaci” za to wspólne rodzicielstwo, które o wiele dosłowniej pochłania energie jej ciała i duszy. Trzeba więc, aby mężczyzna był tego w pełni świadom, że w tym wspólnym ich rodzicielstwie zaciąga on szczególny dług wobec kobiety. Żaden program „równouprawnienia” kobiet i mężczyzn nie jest gruntowny, jeśli tego nie uwzględnia w sposób zupełnie zasadniczy.

Macierzyństwo zawiera w sobie szczególne obcowanie z tajemnicą życia, które dojrzewa w łonie kobiety. Matka podziwia tę tajemnicę, ze szczególną intuicją „pojmuje” to, co się w niej dzieje. W świetle „początku” matka przyjmuje i kocha dziecko, które nosi w łonie jako osobę. Ten jedyny sposób obcowania z nowym, kształtującym się człowiekiem stwarza z kolei takie odniesienie do człowieka — nie tylko do własnego dziecka, ale do człowieka w ogóle — które głęboko charakteryzuje całą osobowość kobiety. Powszechnie się przyjmuje, że kobieta jest bardziej od mężczyzny zwrócona do konkretnego człowieka, macierzyństwo zaś jeszcze bardziej tę dyspozycję rozwija. Mężczyzna — mimo całego współudziału w rodzicielstwie — znajduje się jednak „na zewnątrz” procesu brzemienności i rodzenia dziecka i musi pod wielu względami od matki uczyć się swego własnego „ojcostwa”. Należy to — rzec można — do normalnego ludzkiego dynamizmu rodzicielstwa, również gdy chodzi o dalsze etapy po urodzeniu dziecka, zwłaszcza w pierwszym okresie. Całościowo rozumiane wychowanie nowego człowieka winno zawierać w sobie dwoisty wkład rodzicielski: wkład macierzyński i ojcowski. Jednakże wkład macierzyński jest decydujący dla budowania podstaw nowej osobowości ludzkiej. [“Mulieris dignitatem” Jana Pawła II.]


Macierzyństwo zaś w polityce i ekonomii pracy winno być traktowane jako wielki cel i wielkie zadanie samo dla siebie. Łączy się bowiem z nim inna, wielka praca, w której nikt matki rodzącej, karmiącej, wychowującej nie zastąpi. Nic też nie zastąpi serca matki w domu, serca, które zawsze tam jest, zawsze tam czeka. Prawdziwe poszanowanie pracy niesie z sobą należną cześć dla macierzyństwa, a nigdy inaczej. Od tego też zależy zdrowie moralne całego społeczeństwa.

Homilia w czasie Mszy św. odprawionej pod szczytem Jasnej Góry dla pielgrzymów z Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, 6 czerwca 1979 r.

“Oto Matka twoja”. Są to słowa o Maryi. Są to słowa o matce, o kobiecie. Odnoszą się pośrednio do każdej matki, do każdej kobiety. Te słowa odnoszą się do wszystkich naszych matek na ziemi polskiej. Odnoszą się do wszystkich polskich kobiet. Ileż im zawdzięcza Naród, każda rodzina i cały Naród. To one okazały się siłą nie do pokonania dla zaborców w ubiegłym stuleciu. To one “bez oręża” wywalczyły naszą niepodległość. Sami wrogowie dawali temu świadectwo.
Co się stało z macierzyństwem polskich kobiet w tym stuleciu, w doświadczeniach okresu, który minął? Tak. Okres minął, ale skutki trwają. Są to także skutki destrukcyjne. Kto za nie ponosi odpowiedzialność? Wielu jest odpowiedzialnych. Za grzechem kobiety stoi zwykle mężczyzna. Bo często w momencie, kiedy ona szczególnie potrzebuje z jego strony otuchy i pomocy, on egoistycznie pozostawia ją samą sobie albo nawet popycha ją do tego grzechu, który później będzie stanowił ciężki wyrzut sumienia na całe jej życie. Jego odpowiedzialność ukrywa się w jej winie, w obciążeniu jej sumienia. I nie brak takich, którzy chcieliby przedłużenia tego stanu, utrwalenia go jako czegoś normalnego i uprawnionego.

Rozważanie przed modlitwą “Anioł Pański”, Warszawa, 9 czerwca 1991 r.

Uwieńczeniem życia Joanny Beretty Molli, która była najpierw wzorową studentką, potem aktywnie zaangażowała się w działalność wspólnoty kościelnej oraz została szczęśliwą żoną i matką, stało się złożenie ofiary z siebie, by mogło żyć dziecko, które nosiła w łonie i które dzisiaj jest tutaj z nami! Jako chirurg była w pełni świadoma grożących jej konsekwencji, lecz nie cofnęła się przed ofiarą, potwierdzając w ten sposób heroiczność swoich cnót. Elżbieta Canori Mora pośród wielu trudności małżeńskich okazała całkowitą wierność zobowiązaniom podjętym w sakramencie małżeństwa oraz wynikającej z nich odpowiedzialności. Wytrwała w modlitwie i heroicznym oddaniu rodzinie, umiała wychować po chrześcijańsku córki i przyczyniła się do nawrócenia męża.

Ukazując te dwie kobiety jako wzory chrześcijańskiej doskonałości, pragniemy oddać hołd tym wszystkim heroicznym matkom, które bez reszty poświęcają się swoim rodzinom, które cierpią, wydając dzieci na świat, a potem gotowe są podjąć wszelkie trudy, ponieść wszelkie ofiary, ażeby tym dzieciom przekazać wszystko, co mają najlepszego. Macierzyństwo może być źródłem wielkiej radości, ale może także stać się źródłem cierpień, a niekiedy wielkich zawodów. Wówczas miłość staje się próbą, czasem heroiczną, która wiele kosztuje macierzyńskie serce kobiety. Dziś pragniemy uczcić nie tylko te dwie wyjątkowe kobiety, lecz wszystkie te kobiety, które nie szczędzą siebie dla wychowania własnych dzieci.

Homilia podczas beatyfikacji Izydora Bakanji, Elżbiety Canori Mory i Joanny Beretty Molli, 24 kwietnia 1994 r.

Temat czerwcowy - miłość małżeńska
  1. Propozycje modlitwy wiernych:

Przedstawmy dobremu Bogu nasze ufne modlitwy:

      1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny i Roku św. Józefa z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie.
      1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby przypominali nam prawdę o sakramentalnym małżeństwie, które Bóg ustanowił jako drogę do świętości.
      1. Módlmy się za kobiety i mężczyzn powołanych do małżeństwa, aby nie wahali się na nie odpowiedzieć i z pomocą łaski Bożej realizowali miłość małżeńską.
      1. Módlmy się za małżeństwa przeżywające trudności, aby znalazły wsparcie i potrzebną pomoc we wspólnocie wierzących.
      1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby miłosierny Bóg przyjął ich do wspólnoty świętych w niebie.
      1. Módlmy się za nas samych, abyśmy poprzez osobiste świadectwo wspierali małżeństwa w wypełnieniu ich pięknego powołania do budowania wzajemnej więzi, tworzenia rodziny i świadczenia o mocy sakramentu.

Boże wysłuchaj naszych próśb i przyjdź nam z pomocą. Przez Chrystusa Pana Naszego.

  1. Video – Konferencje:

Więcej multimediów na: https://najwiekszajestmilosc.pl/po-pierwsze-milosc/

 

  1. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Papież Franciszek:

67. Sobór Watykański II w Konstytucji Gaudium et spes, zajmuje się „promocją godności małżeństwa i rodziny (por. nn. 47-52). Określił on małżeństwo jako wspólnotę życia i miłości (por. n. 48), stawiając miłość w centrum rodziny […]. «Prawdziwa miłość między mężem a żoną» (n. 49) zakłada wzajemny dar z siebie, włącza i zawiera wymiar płciowości i uczuciowości, odpowiadając planowi Bożemu (por. nn. 48-49). Ponadto podkreśla zakorzenienie małżonków w Chrystusie: Chrystus Pan «wychodzi na spotkanie małżonków chrześcijańskich w sakramencie małżeństwa» (n. 48) i z nimi pozostaje. We Wcieleniu przyjmuje On ludzką miłość, oczyszcza ją, doprowadza do pełni i daje małżonkom wraz ze swoim Duchem zdolność, by żyć nią, przenikając całe ich życie wiary, nadziei i miłości. W ten sposób małżonkowie są jakby konsekrowanymi i poprzez właściwą im łaskę budują Ciało Chrystusa stanowiąc Kościół domowy (por. Lumen gentium, 11), tak że Kościół, aby w pełni zrozumieć swoją tajemnicę, spogląda na rodzinę chrześcijańską, która ukazuje to w sposób autentyczny”[59].

68. Następnie bł. Paweł VI, „podążając śladem Soboru Watykańskiego II, pogłębił naukę o małżeństwie i rodzinie. Zwłaszcza w encyklice Humanae vitae podkreślił nierozerwalny związek między miłością małżeńską a przekazywaniem życia: «Miłość małżonków domaga się od nich, aby poznali należycie swoje zadanie w dziedzinie odpowiedzialnego rodzicielstwa. Ponieważ dziś słusznie kładzie się na nie tak wielki nacisk, dlatego musi ono być należycie rozumiane […]. Do zadań odpowiedzialnego rodzicielstwa należy, aby małżonkowie uznali swe obowiązki wobec Boga, wobec siebie samych, rodziny i społeczeństwa, przy należytym zachowaniu porządku rzeczy i hierarchii wartości» (n. 10). W adhortacji apostolskiej Evangelii nuntiandi, Paweł VI uwydatnił związek między rodziną a Kościołem”[60].

69. „Św. Jan Paweł II poświęcił szczególną uwagę rodzinie poprzez swoje katechezy o ludzkiej miłości, List do rodzin Gratissimam sane, a zwłaszcza przez adhortację apostolską Familiaris consortio. W dokumentach tych papież nazwał rodzinę «drogą Kościoła»; przedstawił kompleksową wizję powołania mężczyzny i kobiety do miłości; zaproponował podstawowe wytyczne duszpasterstwa rodziny oraz obecności rodziny w społeczeństwie. W szczególności, pisząc o miłości małżeńskiej (por. Familiaris consortio, 13), opisał w jaki sposób małżonkowie, w ich wzajemnej miłości otrzymują dar Ducha Chrystusa i żyją swoim powołaniem do świętości”[61].

70. „Benedykt XVI w encyklice Deus caritas est podjął temat prawdy o miłości między mężczyzną a kobietą, która wyjaśnia się w pełni jedynie w świetle miłości Chrystusa ukrzyżowanego (por. n. 2). Podkreślił on, że: «Małżeństwo oparte na miłości wyłącznej i definitywnej staje się obrazem relacji Boga do Jego ludu, i odwrotnie: sposób, w jaki miłuje Bóg, staje się miarą ludzkiej miłości» (n. 11). Ponadto, w encyklice Caritas in veritate, wskazał na znaczenie miłości jako zasady życia w społeczeństwie (por. n. 44), miejsce uczenia się doświadczenia dobra wspólnego”[62][Franciszek, Amoris Leatitia]

72. Sakrament małżeństwa nie jest umową społeczną, pustym rytuałem lub jedynie zewnętrznym znakiem zaręczyn. Sakrament jest darem dla uświęcenia i zbawienia małżonków, ponieważ „poprzez sakramentalny znak, ich wzajemna przynależność jest rzeczywistym obrazem samego stosunku Chrystusa do Kościoła. Małżonkowie są zatem stałym przypomnieniem dla Kościoła tego, co dokonało się na Krzyżu; wzajemnie dla siebie i dla dzieci są świadkami zbawienia, którego uczestnikami stali się poprzez sakrament”[64]. Małżeństwo jest powołaniem, gdyż jest odpowiedzią na specyficzne wezwanie do przeżywania miłości małżeńskiej jako niedoskonałego znaku miłości między Chrystusem a Kościołem. W związku z tym, decyzja o zawarciu małżeństwa i założeniu rodziny powinna być owocem rozeznania powołania.

73. „Wzajemny dar, konstytutywny dla sakramentalnego małżeństwa jest zakorzeniony w łasce chrztu, ustanawiającego fundamentalne przymierze każdej osoby z Chrystusem w Kościele. Przyjmując siebie nawzajem i za łaską Chrystusa, nowożeńcy przyrzekają sobie całkowite wzajemne oddanie, wierność i otwartość na życie. Za elementy konstytutywne małżeństwa uznają oni dary, jakimi obdarza ich Bóg, podejmując na serio swoje wzajemne zobowiązanie, w Jego imię i wobec Kościoła. Otóż w wierze możliwe jest podjęcie dóbr małżeństwa jako zobowiązania łatwiejszego do uniesienia dzięki pomocy łaski sakramentu. […] Dlatego spojrzenie Kościoła kieruje się na małżonków, jako na serce całej rodziny, która także kieruje swoje spojrzenie ku Jezusowi”[65]. Sakrament nie jest „czymś” lub jakimś „przymusem”, ponieważ w rzeczywistości sam Chrystus przez sakrament małżeństwa „pozostaje z nimi, daje im moc pójścia za Nim i wzięcia na siebie swojego krzyża, podnoszenia się po upadkach, przebaczania sobie wzajemnie, wzajemnego noszenia swoich ciężarów”[66]. Małżeństwo chrześcijańskie jest znakiem, który nie tylko wskazuje, jak bardzo Chrystus umiłował Kościół w przymierzu przypieczętowanym na krzyżu, ale uobecnia tę miłość w komunii małżonków. Poprzez złączenie ich w jedno ciało reprezentuje ono zaślubiny Syna Bożego z naturą ludzką. Dlatego „w radościach ich miłości i życia rodzinnego daje im już tutaj przedsmak uczty Godów Baranka”[67]. Chociaż „analogia pomiędzy parami: mąż–żona oraz Chrystus–Kościół” jest „analogią niedoskonałą”[68], to zachęca ona, by błagać Boga, aby wlał swoją własną miłość w ograniczenia relacji małżeńskich. [Franciszek, Amoris Leatitia]

Papież poświęcił Rozdział VI miłości małżeńskiej – dostępny jest na: https://www.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20160319_amoris-laetitia.html#_ftn104

Kard. Stefan Wyszyński:

Wybrane teksty z nauczania o małżeństwie dostępna są na: https://duszpasterstworodzin.pl/wyszynski-o-malzenstwie-i-rodzinie/#tab-id-2 

Jan Paweł II:

“Brońmy się przed pozorami miłości, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą”

“Miłość nie zna granic – rozpocznij od tych, którzy są najbliżej ciebie i nie zapominaj o tych, którzy są najdalej”

“Miłość to zadanie, które Bóg wciąż nam wyznacza, może po to, by zagrzewać nas, abyśmy stawiali wyzwania losowi”

“Dotąd dwoje, choć jeszcze nie jedno. Odtąd jedno, choć nadal dwoje.”

“Jeżeli cokolwiek warto na świecie czynić, to tylko jedno – miłować.”

“Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie.”

“Miłość jest siłą, która nie narzuca się człowiekowi od zewnątrz, lecz rodzi się w jego wnętrzu, w jego sercu, jako jego najbardziej wewnętrzna własność.”

“Musicie być silni miłością,
która wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
wszystko przetrzyma,
tą miłością,
która nigdy nie zawiedzie.”

“Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała –
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała.”

“Kocha się naprawdę i do końca
tylko wówczas, gdy kocha się na zawsze
w radości i smutku bez względu
na dobry czy zły los.”

“Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym”

“Miłość nie oznacza emocjonalnego przemijania czy chwilowego oczarowania, ale wyraża wolę i odpowiedzialną decyzję związania się całkowicie na dobre i na złe. Jest darem z siebie samego drugiemu człowiekowi.”

“Miłość zmierza do jedności głęboko osobowej, która nie tylko łączy w jedno ciało, ale prowadzi do tego, by było tylko jedno serce i jedna dusza”

“To miłość nawraca serca i daruje pokój ludzkości, która wydaje się czasem zagubiona i zdominowana przez siłę zła, egoizmu i strachu.”

Temat majowy - kobieta, żona, mama
  1. Video – Konferencje:

  1. Propozycje modlitwy wiernych:

Za wstawiennictwem Maryi, wzoru kobiecych cnót, przedstawmy dobremu Bogu nasze ufne modlitwy:

  1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny i Roku św. Józefa z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie.
  2. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby nam przypominali prawdę o istocie bycia kobietą, stworzoną na obraz i podobieństwo Boże.
  3. Módlmy się za kobiety powołane do życia małżeńskiego, aby nie wahały się na nie odpowiedzieć i z pomocą łaski Bożej, stawały się dobrymi żonami i matkami.
  4. Módlmy się za kobiety i matki przeżywające trudności małżeńskie i rodzinne, aby znalazły wsparcie i potrzebna pomoc we wspólnocie wierzących.
  5. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, ….., aby miłosierny Bóg przyjął ich do wspólnoty świętych w niebie.
  6. Módlmy się za nas samych, abyśmy świadomi wyzwań jakie niesie współczesny świat, wspierali kobiety w wypełnieniu ich powołania.

Wszechmogący i miłosierny Boże przyjmij przedstawione przez nas intencje i te niewypowiedziane, które nosimy w głębi naszych serc. Przez Chrystusa Pana Naszego.

  1. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Papież Franciszek:

171. Każdą kobietę w ciąży pragnę z miłością prosić: dbaj o swoją radość, niech nic ci nie odbiera wewnętrznej radości macierzyństwa. To dziecko zasługuje na twoją radość. Nie pozwól, aby lęki, obawy, komentarze innych osób lub problemy przygasiły szczęście bycia narzędziem Boga, aby wnieść na świat nowe życie. Zadbaj o to, co trzeba zrobić lub przygotować, ale nie ulegając obsesji i uwielbiaj jak Maryja: „Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej” (Łk 1, 46-48). Przeżywaj ten pogodny entuzjazm pośród swoich trudności i proś Pana, aby strzegł twojej radości, żebyś ją mogła przekazać swemu dziecku. [Franciszek, Amoris Leatitia]

54. W tym krótkim spojrzeniu na rzeczywistość, pragnę podkreślić, że chociaż dokonano znacznej poprawy w uznaniu praw kobiet i ich uczestnictwa w życiu publicznym, to jednak jest wiele do zrobienia w niektórych krajach. Nie są bowiem całkowicie wyeliminowane niedopuszczalne praktyki. Przede wszystkim haniebna przemoc, jakiej czasami używa się wobec kobiet, molestowanie w rodzinie i różne formy niewolnictwa, które nie są oznaką męskiej siły, ale tchórzliwej degradacji. Przemoc werbalna, fizyczna i seksualna stosowana wobec kobiet w niektórych małżeństwach jest sprzeczna z samą naturą jedności małżeńskiej. Myślę o poważnym okaleczaniu narządów płciowych kobiet w niektórych kulturach, ale także o nierówności w dostępie do godnych miejsc pracy i miejsc, gdzie zapadają decyzje. Historia obciążona jest śladami ekscesów kultur patriarchalnych, gdzie kobiety były uważane za osoby drugiej klasy, ale pamiętamy także o macierzyństwie zastępczym lub o „instrumentalnym traktowaniu ciała kobiecego i czynienia go towarem w dzisiejszej kulturze medialnej”[42]. Niektórzy twierdzą, że wiele problemów aktualnych ma miejsce na skutek emancypacji kobiet. Ale argument ten nie jest słuszny, „to fałsz, nieprawda, jest to forma seksizmu”[43]. Równa godność mężczyzny i kobiety prowadzi nas do radości, że dochodzi do przezwyciężenia dawnych form dyskryminacji oraz że w łonie rodzin rozwija się wzajemne współdziałanie. O ile pojawiają się formy feminizmu, których nie możemy uznać za właściwe, to podziwiamy również dzieło Ducha Świętego w bardziej wyraźnym uznaniu godności kobiet i ich praw. [Franciszek, Amoris Leatitia]

Kard. S. Wyszyński:

Za Maryją idzie mnóstwo kobiet, które służą, jak Ona i wypełniają trudne, niezbędne
zadania. Na tym polega ich potężny wkład w życie Rodziny ludzkiej. […] W każdej z Was
reprodukuje się niejako obraz naszej matki. Patrząc na Was czujemy przy sobie jak gdyby
naszą matkę… Tego, czego Ona nie mogła nam już dać, od Was oczekujemy i zawsze się
doczekamy… Matki odchodzą wcześnie, a ludziom ciągle potrzeba opieki.

S. WYSZYŃSKI, W Dniu Święta Kobiet, Warszawa, Miodowa, 8 III 1968, w: tenże, KiPA, t. 28, s. 127.

Chrystus wrażliwy był na wszystkie potrzeby życia i świata kobiecego, wrażliwy na
prośby matek, na śmierć dziewczęcia, które wskrzesił. Przez swą naukę i sposób
postępowania zrehabilitował kobiety w świecie ówczesnym. A wiemy, że świat pogański nie
odznaczał się szczególną czcią kobiety. Chrystus dokonał zasadniczego przełomu i przez to
wskazał Kościołowi drogę, jaką ma odtąd iść świat kobiecy. Kościół za wzorem Chrystusa
nauczył ludzkość czci dla kobiet. Aby zadanie to spełnić lepiej, postawił Matkę Chrystusową,
Matkę Dziewicę na wszystkich ołtarzach świątyń, nauczył nas klękać ze czcią przed Dziewicą
– Matką. To jest początek wielkiej drogi, którą Kościół wyznacza nowej kulturze
chrześcijańskiej, wskazując właściwe miejsce kobiety w świecie Bożym. Podkreślając
wysoką godność dziewczęcia, dziewicy, niewiasty, matki, Kościół przygotował świat
dziewczęcy do godnego wypełnienia obowiązków w rodzinie i należytej oceny powołania do
macierzyństwa. Kościół dał kobiecie pole pracy. Jeszcze we wszystkich społecznościach
daleko było do wskazania w życiu politycznym czy narodowym właściwego miejsca
kobietom, a uczynił to już Kościół. Dał im pole do pracy w zakonach, w pracy społecznej,
misyjnej, dobroczynnej i apostolskiej.
Z tych kilku rzutów myślowych, które przypominają nam linie postępowania Chrystusa,
a zarazem drogą, którą idzie Kościół za Chrystusem, widzimy, że kultura chrześcijańska
mieści w sobie głęboką cześć dla kobiety: matki, rodzicielki, dziewczęcia, dziewicy, dla
kobiety powołanej do apostolstwa w życiu i pracy Kościoła.

S. WYSZYŃSKI, Chrześcijański ideał dziewczęcia i kobiety. Do Ogólnopolskiej Pielgrzymki Młodzieży
Żeńskiej, Jasna Góra, 17 VIII 1969, w: tenże, KiPA, t. 32, s. 66-67.

Maryja w życiu społeczności ludzkiej wszędzie tam, gdzie odbiera cześć, skutecznie
broni czci matki, siostry, córki, dziewczęcia, dziewczynki, maleństwa, bo w nich wszystkich
pozwala widzieć zadatek nowego życia. Przez taki właśnie stosunek i postawę potęguje się
i pogłębia kultura moralna i społeczna narodu. Jak bardzo jest to potrzebne, doskonale to
wszystko widzimy i odczuwamy. Dlatego bolejemy, że współcześnie jest tyle objawów zaniku
szacunku dla kobiety: dla dziewczęcia, dla matki, siostry, córki, koleżanki szkolnej,
akademickiej, czy też koleżanki z pracy zawodowej, jakkolwiek zdajemy sobie sprawę, że
w dużym stopniu zawiniły tutaj same kobiety. […]
Pamiętajmy jednakże, Dzieci Boże, że obecność Maryi w naszej kulturze religijnej ma
doniosłe znaczenie również dla kultury społecznej i narodowej.

S. WYSZYŃSKI, Weź w obronę Naród cały… Uroczystość Królowej Polski, Jasna Góra, 3 V 1974,
w: tenże, KiPA, t. 46, s. 10.

Jan Paweł II:

Dziękujemy ci, kobieto-matko, która w swym łonie nosisz istotę ludzką w radości i trudzie jedynego doświadczenia, które sprawia, że stajesz się Bożym uśmiechem dla przychodzącego na świat dziecka, przewodniczką dla jego pierwszych kroków, oparciem w okresie dorastania i punktem odniesienia na dalszej drodze życia.

Dziękujemy ci, kobieto-małżonko, która nierozerwalnie łączysz swój los z losem męża, aby poprzez wzajemne obdarowywanie się służyć komunii i życiu.

Dziękujemy ci, kobieto-córko i kobieto-siostro, która wnosisz w dom rodzinny, a następnie w całe życie społeczne bogactwo twej wrażliwości, intuicji, ofiarności i stałości.

Dziękujemy ci, kobieto pracująca zawodowo, zaangażowana we wszystkich dziedzinach życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego, artystycznego, politycznego, za niezastąpiony wkład, jaki wnosisz w kształtowanie kultury zdolnej połączyć rozum i uczucie, w życie zawsze otwarte na zmysł “tajemnicy”, w budowanie bardziej ludzkich struktur ekonomicznych i politycznych.

Dziękujemy ci, kobieto konsekrowana, która na wzór największej z kobiet, Matki Chrystusa — Słowa Wcielonego, otwierasz się ulegle i wiernie na miłość Bożą, pomagając Kościołowi i całej ludzkości dawać Bogu “oblubieńczą” odpowiedź, wyrażającą się w przedziwnej komunii, w jakiej Bóg pragnie pozostawać ze swoim stworzeniem.

Dziękujemy ci, kobieto, za to, że jesteś kobietą! Zdolnością postrzegania cechującą twą kobiecość wzbogacasz właściwe zrozumienie świata i dajesz wkład w pełną prawdę o związkach między ludźmi. (…)

Maryjo, Królowo miłości, czuwaj nad kobietami i nad ich posłannictwem w służbie ludzkości i pokojowi oraz w dziele szerzenia Królestwa Bożego! [Jan Paweł II, List do kobiet]

Chciałbym w związku z tym wyrazić szczególną wdzięczność kobietom, które trudzą się w różnych dziedzinach wychowania: w przedszkolach, szkołach, uniwersytetach, domach opieki, parafiach, stowarzyszeniach i ruchach. Wszędzie tam, gdzie potrzebna jest praca formacyjna, kobiety wykazują ogromną gotowość do poświęcania się, szczególnie na rzecz najsłabszych i bezbronnych. Poprzez taką służbę urzeczywistniają one tę formę macierzyństwa afektywnego, kulturowego i duchowego, które ze względu na wpływ jaki wywiera na rozwój osoby oraz na przyszłość społeczeństwa, ma nieocenioną wartość. Jakże nie wspomnieć tu świadectwa tak wielu kobiet katolickich i zgromadzeń zakonnych żeńskich na różnych kontynentach, dla których wychowanie, szczególnie dzieci, stało się służbą najważniejszą? Jakże nie patrzeć z wdzięcznością na te wszystkie kobiety, które pracowały i nadal pracują w służbie zdrowia, nie tylko w dobrze zorganizowanych placówkach sanitarnych, ale często w trudnych warunkach w najuboższych krajach świata, dając świadectwo oddania, które nierzadko graniczy z męczeństwem? [Jan Paweł II, List do kobiet]

Jan Paweł II, List do kobiet – całość

Temat kwietniowy - mężczyzna, mąż, tato
  1. Video – Konferencje:

  1. Propozycje modlitwy wiernych:Przez wstawiennictwo świętych, Józefa i Maryi, przedstawmy dobremu Bogu nasze ufne modlitwy:
    1. Módlmy się za Kościół święty, aby w przeżywanym Roku Rodziny i Roku św. Józefa z coraz większym zaangażowaniem głosił Dobrą Nowinę o małżeństwie i rodzinie, które Bóg wybrał jako przestrzenie doświadczania Jego miłości.
    1. Módlmy się za papieża Franciszka, naszego Biskupa Kazimierza, biskupów, kapłanów i diakonów, aby z mocą przypominali o istocie bycia mężczyzną.
    1. Módlmy się za mężczyzn powołanych do życia małżeńskiego, aby nie wahali się na nie odpowiedzieć i z pomocą łaski od Boga stawali się odpowiedzialnymi mężami i ojcami.
    1. Módlmy się za mężczyzn i ojców przeżywających trudności małżeńskie i rodzinne, by zawsze podejmowali wszelkie środki do odbudowy więzi małżeńskich i rodzinnych, z pomocą łaski Bożej, a gdy to konieczne, sięgając po specjalistyczną pomoc.
    1. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, aby miłosierny Bóg przyjął ich do wspólnoty świętych w niebie.
    1. Módlmy się za nas, abyśmy świadomi wyzwań jakie niesie bycie mężczyzną w świecie współczesnym, byli wsparciem dla mężczyzn, mężów i ojców w podejmowaniu ich codziennych wyzwań.

    Dobry Ojcze, daj nam na wzór Świętej Rodziny tworzyć każdą naszą ziemską rodzinę i w ten sposób przybliżać się do zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

  2. Teksty do wykorzystania na homiliach i w konferencjach:

Papież Franciszek:

55. Mężczyzna „odgrywa również decydującą rolę w życiu rodzinnym, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony i wsparcia żony i dzieci. […] Wielu mężczyzn jest świadomych znaczenia swojej roli w rodzinie i realizuje ją angażując szczególne właściwości męskiego charakteru. Brak ojca poważnie naznacza życie rodzinne, wychowywanie dzieci oraz ich integrację w życie społeczne. Jego nieobecność może być fizyczna, emocjonalna, poznawcza i duchowa. Brak ten pozbawia dzieci odpowiedniego wzorca postawy ojcowskiej”. [Franciszek, Amoris Leatitia]

175. (…) Ojciec, z jasną i szczęśliwą tożsamością męską, który z kolei na swoim odcinku łączy miłość i akceptację żony, jest równie konieczny jak jej macierzyńska troska. Są to elastyczne role i zadania, które dostosowują się do konkretnych sytuacji każdej rodziny, ale jasna i dobrze określona obecność obu postaci, męskiej i żeńskiej, tworzy najbardziej właściwe środowisko dla dojrzewania dziecka.

176. Mówi się, że nasze społeczeństwo jest „społeczeństwem bez ojców”. W kulturze zachodniej postać ojca miałaby być symbolicznie nieobecna, wypaczona, wyblakła. Męskość wydaje się nawet zakwestionowana. Nastąpiło zrozumiałe zamieszanie, ponieważ „początkowo rzecz ta była postrzegana jako wyzwolenie: uwolnienie się od ojca pana i władcy, od ojca będącego przedstawicielem prawa, który narzuca swą władzę z zewnątrz, ojca jako cenzora szczęścia dzieci i przeszkodę na drodze do emancypacji i uniezależnienia się młodych ludzi. Niekiedy w pewnych domach w przeszłości panował despotyzm, a w niektórych przypadkach wręcz ucisk”[194]. Jednakże, „jak często bywa, z jednej skrajności popada się w drugą. Problemem naszych dni wydaje się już nie tyle zbyt natarczywa obecność ojców, ile raczej ich nieobecność, uchylanie się od obowiązków. Ojcowie są niekiedy tak bardzo skoncentrowani na sobie i na swojej pracy, a czasami także na własnej samorealizacji, że zapominają nawet o rodzinie. I  zostawiają dzieci i młodzież same”[195]. Obecność ojca, a zatem jego autorytet, okazuje się również nadszarpnięty przez coraz większą ilość czasu, jaki poświęcamy środkom przekazu i technologiom rozrywki. Ponadto autorytet jest dziś postrzegany podejrzliwie, a dorośli są mocno kwestionowani. To oni sami porzucają to, co pewne i z tego powodu nie dają dzieciom wskazówek pewnych i dobrze uzasadnionych. Nie jest słuszne, aby dochodziło do wymiany ról między rodzicami a dziećmi: zaburza to właściwy proces dojrzewania, jaki ​​dzieci muszą przebyć i odmawia się im miłości zdolnej, aby je ukierunkować i mogącej im pomóc w dojrzewaniu[196].

177. Bóg stawia ojca w rodzinie, aby z cennymi cechami swej męskości „był blisko żony, by dzielić wszystko, radości i ból, trudy i nadzieje. I by był blisko dzieci, kiedy rosną: kiedy się bawią i kiedy się trudzą, kiedy są beztroskie i kiedy są zalęknione, kiedy mówią i kiedy są milczące, kiedy są śmiałe i kiedy się boją, kiedy popełniają błędy i kiedy wracają na właściwą drogę; ojciec musi być obecny, zawsze. Obecny, to nie to samo co kontrolujący! Ojcowie zbyt kontrolujący niszczą bowiem osobowość dzieci”[197]. Niektórzy ojcowie czują się bezużyteczni i niepotrzebni, ale prawda jest taka, że ​​„dzieci potrzebują ojca, który na nie czeka, kiedy wracają po swoich porażkach. Zrobią wszystko, by się do tego nie przyznać, by tego nie okazać, ale potrzebują tego”[198]. Nie jest dobrze, aby dzieci były pozbawione ojców i w ten sposób przedwcześnie przestawały być dziećmi. [Franciszek, Amoris Leatitia]

Kard. S. Wyszyński:

Gdyby ode mnie to zależało i gdybym umiał to zrobić, zacząłbym pisanie katechizmu od wielkiego słowa – Ojcze! Bo to jest słowo najbardziej popularne i używane w rodzinie domowej. Przenosi się ono również na rodzinę parafialną, a także na naród. Bliski, pogłębiający się stosunek wiernych rodzinie parafialnej do kapłana, wyraża się w tym właśnie słowie – Ojcze. Na terenie Diecezji Lubelskiej, zwłaszcza w Chełmszczyźnie, Biłgorajszczyźnie, Zamojszczyźnie, spotykałem się z tytułem – Ojcze Biskupie! Ojcostwo jest potrzebą współczesnego człowieka, który w skomplikowanym bytowaniu, poddany prawom socjologicznym, czuje się zagubiony, sierocy, osamotniony. Popatrzcie na nową formację młodzieży, jaką tworzy świat hippisów. Przeżyłem to 15 sierpnia na Jasnej Górze, gdy przemawiając do wybranych dzieci Bożych, do „tłustych owiec”, uświadomiłem sobie, że za bramą wałową, na klasztornym parkingu jest obóz młodzieży wyobcowanej. Młodzieży, która bez koszul, ale z wielkimi krzyżami zawieszonymi na gołej piersi na zwykłym sznurku, zda się być głodna jakiegoś kontaktu z ludźmi. Oczekuje od nas ojcostwa.
Oczekuje kogoś, kto by do nich dotarł, powiedział im o Bogu prosto i zwyczajnie. Ale nikt nie znalazł z nimi języka.

S. WYSZYŃSKI, Nowe życie w Chrystusie. Do uczestników kursu homiletyczno – katechetycznego,
Warszawa, Akademia Teologii Katolickiej, 9 IX 1971, w: tenże, KiPA, t. 38, s. 49-50.

I mężczyźni, i kobiety muszą naśladować Jezusa i Maryję zarazem. Dopiero z tej pełni czerpiemy właściwy obraz życia chrześcijańskiego. Przez to również umacnia się przedziwna jedność na świecie, gdy tych dwoje – mąż i żona klękają razem i wspólnie wołają do Jezusa i Maryi; gdy cała rodzina, rodzice i dzieci wieczorną porą wołają razem do Ojca, który jest w niebie; gdy wszyscy, czyniąc znak krzyża świętego, przyzywamy Ojca i Syna i Ducha Świętego; gdy od nas, biskupów i kapłanów, bierzecie ten znak zjednoczenia w Imię Trójcy Świętej.

S. WYSZYŃSKI, Zwycięstwo miłości – przez Maryję, Wierzbica, 18 VI 1968, w: tenże, KiPA, t. 29, s. 81.

Jan Paweł II:

Wewnątrz komunii-wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej mężczyzna jest powołany, aby żył w świadomości swego daru oraz roli męża i ojca.(…)Mężczyzna, ukazując i przeżywając na ziemi ojcostwo samego Boga, powołany jest do zabezpieczenia równego rozwoju wszystkim członkom rodziny. Spełni to zadanie przez wielkoduszną odpowiedzialność za życie poczęte pod sercem matki, przez troskliwe pełnienie obowiązku wychowania, dzielonego ze współmałżonką, przez pracę, która nigdy nie rozbija rodziny, ale utwierdza ją w spójni i stałości, przez dawanie świadectwa dojrzałego życia chrześcijańskiego, które skutecznie wprowadza dzieci w żywe doświadczenie Chrystusa i Kościoła.

Jan Paweł II, Adhortacja Familiaris Consortio – Rzym, 22.11.1981

Odpowiedzialność ojcowska: „Pan uczcił ojca przez dzieci” — mówi Księga Syracha (3, 2). I odpowiedzialność macierzyńska. Nie można jednak zapominać, że mężczyzna musi być pierwszy w podejmowaniu tej odpowiedzialności. Jeśli Apostoł mówi, w duchu swojego czasu: „Żony, bądźcie poddane mężom” (Kol 3, 18), to mówi zarazem: mężowie, bądźcie odpowiedzialni! Zasługujcie prawdziwie na zaufanie waszych małżonek. I waszych dzieci.

Jan Paweł II, Homilia w czasie Mszy św. odprawionej dla rodzin – Szczecin, 11.06.1987

Na swej życiowej drodze, która była pielgrzymowaniem w wierze, Józef do końca pozostał wierny wezwaniu Bożemu, tak jak Maryja. jej życie było spełnianiem do końca owego pierwszego fint, jakie wypowiedziała w momencie zwiastowania. Józef natomiast, jak już mówiliśmy, w momencie swego „zwiastowania” nie wypowiedział żadnego słowa, a jedynie „uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański” (Mt 1, 24). A to pierwsze „uczynił” stało się początkiem „drogi Józefa”. W ciągu całej tej drogi Ewangelie nie zapisują żadnego słowa, jakie wypowiedział. Ale milczenie Józefa ma swą szczególną wymowę: poprzez to milczenie można w pełni odczytać prawdę, jaka zawiera ewangeliczne stwierdzenie: „mąż sprawiedliwy” (por. Mt 1, 19) Trzeba umieć odczytywać tę prawdę, zawiera się w niej bowiem jedno z najważniejszych świadectw o mężczyźnie i jego powołaniu. Kościół w ciągu pokoleń coraz wnikliwiej i dokładniej odczytuje to świadectwo, jakby wyjmując ze skarbu tej dostojnej postaci „rzeczy nowe i stare” (Mt 13, 52) „Mąż sprawiedliwy” z Nazaretu posiada nade wszystko wyraźne rysy oblubieńca.

Jan Paweł II, Adhortacja Redemtoris Custos – Rzym, 15.08.1989

3. E-book do pobrania autorstwa moderatora Akademii Familijnej, Janusza Wardaka – Jak pomóc mężowi być dobrym ojcem?
    Pobierz – https://bit.ly/3daZDj2

Zachęcamy do przesyłania informacji i materiałów do naszego serwisu na: [email protected]